Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej  szczegółów w naszej „Polityce Prywatności”.
Kucner w roli głównej
Markowska na otwarciu kliniki Gojdzia
Marcin Czyżewski w roli głównej
PROJEKTANTKI SUKCESU W ROLI GŁÓWNEJ
Artur Gotz w roli głownej
Karolina Motylewska by Piotr Ciepał
The Stylist Agnieszka Bereś
IZABELA TROJANOWSKA „NA SKOS”
Jedyne takie Apartamenty Ambasada
TOMASZ DOLSKI: TO JEST TO
Paryski szyk
Kony w roli głównej
Agnieszka Mrozińska: Nie kocha się dla zalet
Mia Stilo by Agnieszka Bonisławska
Stylizacje modowe
Felietony KAROLINY NOWAKOWSKIEJ
KULINARNE LIVE SHOW Z SZYMONEM CZERWIŃSKIM
Sesja Kasi Paskudy zakończona sukcesem
Sylwia nowak i jej Ukradnij
Warszawski sen
Eliza Gwiazda w PAP Life
Czy most może zakochać się w rzece?
Agnieszka i jej AGNES WUYAM
Modowe stylizacje
Niemożliwe nie istnieje
Pokazy mody i eventy

Prawdziwa sztuka mówi sama za siebie

Dodano: 2017-11-02

LA KEDINA: Jestem zdania, że prawdziwa sztuka mówi sama za siebie, nie trzeba jej zbytnio tłumaczyć. Ewelina Braca w rozmowie z projektantką Moniką Kowalską. 



Photo: Danuta Chmielewska
Model: Oktawian Machla


EB: Patrząc na Twoje prace od razu rzuca się w oczy fakt, że tworzysz projekty niebanalne. Skąd czerpiesz inspiracje?

Co roku inspiruje mnie coś innego, najczęściej jest to muzyka, pokazy mody, czasopisma oraz fotografie. Uwielbiam długie spacery. To coś dobrego dla ciała i duszy, a zarazem inspiruje mnie to do dalszego działania i nowych pomysłów. Fascynuje mnie surowość współczesnej architektury, gra świateł i kolorów oraz podróże. Jadąc samochodem obserwuję ulice, bloki, przychodzą mi wtedy do głowy rożne pomysły. W ten sposób zaprojektowałam kolekcje „Smaki Ulicy”, gdzie barwy garniturów i marynarek były nawiązaniem do kolorów neonów. Inspiruje mnie także natura, przyroda. Uwielbiam zachody słońca, kolory ziemi, barwy nieba, roślin. Pod wpływem zachodu słońca zaprojektowałam kolekcje nietypowych kreacji, do których wykorzystałam tkaniny eko-skóry i aksamit. Zaprojektowałam też suknię inspirowaną wulkanem. Kolejnym źródłem inspiracji jest dla mnie historia ubioru, malarstwo, film, książki.


EB: Każdego sezonu projektanci mody dyktują nowe trendy. Co sądzisz o tym zjawisku? Widzę, że nie trzymasz się sztywno tych tendencji.

To fakt, idę własnymi ścieżkami w modzie. Nie zawsze podążam szlakami ustalonych tendencji na dany sezon, choć większość w ten sposób działa i kształtuje swoje kolekcje. Moja twórczość jest trochę przewrotna i odbiegająca od zasad ustalonych na dany sezon. Jest to pewien rodzaj sztuki jaką uprawiam, odbiegając od ustalonych reguł, zasad. Owszem, trendy w modzie są potrzebne, bo one nadają rytm, hierarchię kolorystyczną, ustalają wzory i typy sylwetek, długość ubrań i ich dopasowanie. Tak naprawdę moda kręci się w kółko, np. znowu wracają falbany, bufiaste rękawy, kwieciste sukienki, ozdobne taśmy na głowach, styl hippie tylko w wydaniu bardziej etnicznym. Projektanci z wielu dziedzin sztuki takich jak meblarstwo, architektura, moda, motoryzacja przetwarzają dane trendy i inspirują się nimi tworząc własne kolekcje. To z pewnością im ułatwia pracę i poczucie, że tworzą coś nowego i niepowtarzalnego. Trendy są ustalane dla firm i marek, wielkich korporacji, które prześcigają się między sobą wybierając projektanta z górnej półki i na nim wzorują swoją markę lub kolekcję na dany sezon. Jeśli chodzi o pojedynczego projektanta niekoniecznie musi się on ściśle trzymać ustalonych tendencji.

EB: Zanim stworzysz ubranie, to tworzysz uprzednio jego szkic, czy wszystko dzieje się spontanicznie?

Proces powstawania ubrania jest różny, to zależy od odbiorcy, dla którego wykonuję projekt. Jeśli jest to określona firma, dla której mam wykonać daną pulę wzorów ubrań to zaczynam od ustalenia asortymentu w skład, którego mają wchodzić bluzki, spódnice, spodnie, sukienki a następnie ustalam styl, np: sportowy, klasyczny. Kolejno przechodzę do szkicu. Pracuję nad wyglądem danej sztuki odzieży. Następnie wybieram rodzaj tkaniny, podszewki, odpowiednie do całości kolekcji i jej przeznaczenia. Podobnie jest w przypadku konkursów, gdzie jest najczęściej podany temat, który sam nadaje kierunek danej kolekcji, wtedy wstępnie rysuję szkic. Czasem zaczynam od tkaniny i upinam ją na manekinie. Nazywa się to projektowanie przestrzenne na manekinie. Upinając jedną lub dwie tkaniny można w ten sposób osiągnąć zaskakujące efekty. Jeśli chodzi o moją prywatną twórczość to jest ona raczej spontaniczna. Czasem pomysły same pojawiają się na białej kartce papieru.

EB: W Twoich pracach widnieje długa czarno-niebieska suknia pięknie podkreślająca kobiece ciało. Muszę przyznać, że trafia w moje gusta. Jak wyglądał proces powstawania tego minimalistycznego projektu?

Ten projekt powstał na przestrzeni pewnego czasu, na początku kupiłam tkaninę, która spodobała mi się niezmiernie. Kupując ten materiał nie miałam sprecyzowanego planu, co z niego wykonam. Rozmyślając i słuchając muzyki rysowałam na kartkach z zeszytu i tak powstał szkic. Sama sukienka pod względem konstrukcyjnym nie jest skomplikowana. Zawarte w niej cięcia pionowe, zaszewki piersiowe nie stanowiły dla mnie większego problemu podczas realizacji projektu. Tkanina, z której jest wykonana sukienka sprawiała mi trudności podczas układania form oraz w trakcie krojenia i szycia. Uzupełnieniem tej kreacji jest nakrycie głowy, nad którym spędziłam sporo czasu. Ozdobne taśmy pasmanteryjne, perły, koronki, guziki są ręcznie haftowane, przyszywane na uprzednio podklejonej tkaninie wełnianej. Realizacja tego projektu była dla mnie bardzo czasochłonna oraz wymagała dużego kunsztu krawiectwa. Z tym projektem wiążą się moje prywatne przeżycia, co sprawia, że jest on dla mnie bardzo wartościowy.

EB: Czujesz się lepiej w modzie damskiej, czy męskiej? 

W ostatnim czasie dość często zadawane jest mi to pytanie. Trudno stwierdzić, czy lepiej czuję się w modzie damskiej, czy męskiej.


EB: Domyślam się, że jednak moda damska daje znacznie więcej możliwości...

W damskich ubraniach jest więcej fantazji i możliwości nie tylko pod względem wyboru tkanin i kolorów, ale również rozwiązań w projektowaniu wzorów ubrań oraz schemacie konstrukcyjnym. Moda męska jest bardziej stabilna i trudniej jest w niej coś nowego wyrzeźbić. Rządzi się swoimi regułami, które bardzo ciężko ukształtować, tak aby odbiorca chciał zaakceptować i użytkować na co dzień. Mimo wszystko zaprojektowałam i zrealizowałam więcej kolekcji i pokazów ubrań męskich, które można obejrzeć na mojej stronie www.lakedina.pl



Photographer: Danuta Chmielewska 
Models: Aleksandra Hyra, Kasia Stwora


EB: Jak opisałbyś swoje krawiectwo? Ja widzę wyrafinowaną prostotę, czystość linii owianą pewną ekstrawagancją...

Krawiectwo, które uprawiam jest z pewnością wolne od kondygnacji ustalonych reguł. Niektóre z moich projektów faktycznie są ekstrawaganckie i raczej nie stanowią ubrania, które mogłoby posłużyć na co dzień. Staram się projektować ubrania mało skomplikowane w wyrazie i w formie. Tak aby mogły posłużyć jeszcze czemuś więcej niż tylko modzie i fotografii. Dążę do kreowania projektów w dobrym tonie, czystości linii tak, aby każda kolekcja była indywidualna i niestandardowa. Może jest to zbyt śmiałe stwierdzenie, ale jestem zdania, że „prawdziwa sztuka mówi sama za siebie nie trzeba jej zbytnio tłumaczyć”.

EB: Czy masz swojego ulubionego projektanta, który Ciebie inspiruje?

Kiedyś nim był Giorgio Armani i Coco Chanel. Obecnie jest nim Kris Van Assche projektujący dla domu mody Dior- który jest synonimem ekskluzywności i kobiecości. Najczęściej oglądam jego projekty męskie. Pokazy Diora mnie zachwycają, są zawsze bardzo dobrze zorganizowane pod względem scenograficznym. Ponadto, muzyka jest zazwyczaj dobrana idealnie do całości pokazu. Uwielbiam teorię Diora, która brzmi „Świat mody to domena marzeń, a te są naszą ucieczką od rzeczywistości”. Jeśli chodzi o polskich projektantów bardzo sobie szanuję pracę Paprocki&Brzozowski, Macieja Zienia, Ewy Minge, Tomasza Ossolińskiego, Joanny Klimas, Mariusza Przybylskiego. Wracając do zagranicznych designerów śledzę D&G. Oni mają zawsze bardzo mocno rozbudowane kolekcje, może dlatego, że jest ich dwóch :-) Valentino i jego czerwone sukienki, wyszukane hafty z perłami, cekinami są takie pociągające. Dom mody CoCo Chanel i jego dyrektor artystyczny Karl Lagerfeld - zawsze przeglądam ich kolekcje, które są bez wątpienia na światowym poziomie. Vivienne Westwood - kontrowersyjna, rewolucjonistka, prekursorka mody punk. Lubię jej buntownicze podejście do mody mimo swoich lat. Jej poglądy są bliskie moim: stawia na ekologię i walkę o lepszy świat. Giorgio Armani i jego nieomylna puenta: „Elegancja nie oznacza bycia zauważonym, lecz zapamiętanym” jest mi bardzo bliska.  Juan Galliano i jego twórcze eksperymenty w projektowaniu kreacji były dla mnie zawsze zdumiewające i inspirujące. Viktor & Rolf to bez wątpienia bardzo spektakularny duet ostatnich sezonów, robią prawdziwe show na wybiegu. Jest jeszcze wielu wybitnych twórców mody, których projekty mnie intrygują. Myślę, że Ci ludzie, których wymieniłam motywują mnie do działania w świecie designu.

EB: Co skłoniło Ciebie do tego, aby zostać projektantką?

Chęć projektowania niebanalnych ubrań, tworzenia czegoś pięknego i dobrego, to skłoniło mnie do podjęcia edukacji w kierunku krawiectwa, projektowania mody. Uwielbiam rysować rysunki żurnalowe, techniczne, kroić, szyć, wycinać, tworzyć konstrukcję . Przeglądać nowe i stare magazyny z modą. Zbieram książki związane z projektowaniem. Gromadzę próbki tkanin, wycinki z gazet, wszystko co jest związane ze sztuką jaką jest moda. Uwielbiam sklepy z tkaninami, czasem kupuję tam materiały, bo po prostu mi się podobają. Konstrukcja jest dla mnie jak architektura projektowania domów, budynków.



Photo: Danuta Chmielewska
Modelki: Justyna Janik i Beata Nowak


EB: Jak długo trwa proces powstawania jednego stroju?

Wszystko zależy od tego jak bardzo jest skomplikowany projekt i ile zawiera w sobie cięć, kieszeni, zakładek, itp., rodzaj tkaniny ma również wpływ na proces powstawania danej sztuki odzieży, inaczej szyje się tkaniny jedwabne, szyfony, muśliny, atłasy, koronki. Wymaga to odpowiedniego układu szablonów i precyzji w krojeniu i szyciu. Dobry projektant musi umieć ocenić ciało swojego klienta, dobrać dla niego nie tylko właściwe ubranie pod względem jego potrzeb, ale także tkaninę, jej wzór, kolor, gramaturę. Wszystko to ma wpływ na czas trwania realizacji danego projektu. Ciekawy rysunek żurnalowy zajmuje sporo czasu, a do tego dochodzi rysunek techniczny, który musi być dokładnie opracowany, a na jego podstawie powstaje konstrukcja a potem ubranie albo jego prototyp.

EB: Jakie jest Twoje największe marzenie związane z projektowaniem?

Z tymi marzeniami bywa rożnie, na początku marzyłam, że będę jak Armani, Karl Lagerfeld, Valentino, Dior, Coco Chanel. Marzyłam o zaprojektowaniu ubrań do filmu, teatru. Dziś marzę o spotkaniu, z którymś z wyżej wymienionych projektantów mody, to z pewnością byłaby życiowa przygoda i niezmierne wyróżnienie podać rękę tak wybitnym postaciom. Zrobić pamiątkowe zdjęcie, zobaczyć jak pracują w swoich pracowniach, jak wyglądają ich szkice, projekty, być może zostać na pokazie mody.


EB: W jakim kierunku zmierzasz ze swoim projektowaniem?

Na chwilę obecną nie mam ustalonego kierunku, tworzę co mi w duszy zagra. Nie ograniczam się w swojej twórczości, tworzę na miarę swoich możliwości i nie zamykam się w jednym stylu w modzie. Pewnie dla wielu jest to niezrozumiałe i chaotyczne, ale dla mnie jest to możliwość uwolnienia siebie poprzez, to co robię, bo czuję się wtedy dobrze i swobodnie, odczuwam wtedy pewien rodzaj szczęścia. Myślę, że kiedyś obiorę dany kurs i będę w tym kierunku płynąć. Na ten moment jest to spontaniczna twórczość, z której jestem zadowolona i szczęśliwa. W przyszłości pewnie odnajdę równowagę i harmonię w swojej dziedzinie. Na pewno dążę do perfekcji i szlachetności w tworzeniu sztuki jaką jest projektowanie mody.

EB: Przeglądając Twoje portfolio, widać że modelki i modele idealnie odnajdują się w Twoich projektach. Jak podchodzisz do fotografii, które prezentują Twoją twórczość?

Fotografia to sztuka, którą uwielbiam. Robię zdjęcia gdzie tyko się da. Zdjęcia w modzie tworzą bardzo ważną strukturę przekazu, nadają charakter kolekcji i przekazują widzowi pewną opowieść o danej kolekcji. Najczęściej chcemy posiadać ubranie prezentowane na modelce czy modelu. Bardzo często organizuję sesje zdjęciowe z Danutą Chmielewską, która wykonuje przepiękne zdjęcia i jest bardzo utalentowaną fotografką mody. Razem dobieramy modelki i modeli, fryzjerki, makijażystki oraz ustalamy miejsca, w których będziemy robić sesje. Wspólnie zrobiłyśmy ponad osiem wyjątkowych sesji zdjęciowych w plenerze i w studio. Wszystkie bardzo udane i oryginalne. Oczywiście modelki i modele są tu bardzo istotnymi postaciami, bo prawie zawsze odnajdują się w moich projektach, to znaczy, że są dobrymi modelami. Potrafią się odnaleźć w czymś czego nie noszą na co dzień. Fotografia jest dla mnie magiczna, taki mały wehikuł czasu, oglądając stare albumy wspominamy nasze rodziny, bliskich, znajomych, przenosimy się w historię dawnych czasów.

EB: Karl Lagerfeld powiedział, że moda jest jak muzyka, jest tyle nut do wyboru, a każdy może stworzyć własną melodię. Trudno się nie zgodzić z tymi słowami. Pokłady inspiracji nie zostały jeszcze wyczerpane, a największym przyjacielem bez wątpienia jest wyobraźnia. Jak byś odniosła się do tych słów?

Karl Lagerfeld jeden z najbardziej znanych projektantów mody to bardzo intrygujący człowiek. Jeden z moich idoli w branży mody. Zgadzam się z tym! W modzie jest parę stylów podobnie jak w muzyce rozróżniamy gatunki ROCK, HIP-HOP, JAZZ, POP, METAL, MUZYKA KLASYCZNA. W modzie podobnie możemy wymienić takie style jak SPORTOWY( styl safari ), CASUAL, KLASYCZNY, WIECZOROWY(romantyczny), Pret-a-Porte, AWANGARDOWY, GLAMOUR, BOHO. Jesteśmy w stanie połączyć gatunki muzyczne ze stylami w modzie, np.: ROCK ze stylem AWANGARDOWYM, HIP-HOP ze stylem sportowym, JAZZ ze stylem casualowym, klasyczny styl z muzyką poważną. Muzyka bez wątpienia jest motorem napędowym do działania, jest inspiracją do tworzenia, ma również właściwości lecznicze. Podobnie jest z ubraniami, jeśli jesteśmy ubrani w dobrze skrojone i uszyte ubranie sportowe to jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystać nasze możliwości fizyczne. Wracając do tematu nut, wiem jak wyglądają, ale rozpoznaję z nazwy tylko klucz wiolinowy, pozostałe nuty na pięciolinii są dla mnie jak wzór, którego nie znam, w dodatku w połączeniu z instrumentem stanowią dla mnie jeszcze większą zagadkę. Myślę, że trzeba znać nuty, aby zagrać dobry utwór i dobrze opanować instrument na którym się chce zagrać daną melodię. Podobnie jest w modzie, aby móc stworzyć dobrą kolekcję, czy jedno dobre ubranie, tak jak w muzyce utwór, czy piosenkę musimy znać zasady szycia i kroju, materiałoznawstwo, technologię, konstrukcję odzieży, wtedy możemy zaprojektować całą kolekcję. Oczywiście, aby połączyć wszystko w jedną całość, która będzie klarowna i zrozumiała dla potencjalnego odbiorcy potrzebna jest wyobraźnia osoby, która tworzy, komponuje, projektuje daną dziedzinę sztuki jaką jest, np: moda, muzyka.

EB: Czy masz swój ulubiony projekt? 

Wszystkie są bliskie mojemu sercu, bo stworzyłam je własnymi rękami i są z nimi związane rożne moje historie, przygody dobre i złe. Jednym z intrygujących projektów, który mogłabym tutaj przywołać jest frakowa marynarka w kolorze chabrowym. W której wystąpił bardzo znany prezenter telewizyjny Maciek Rock podczas finałowego odcinka programu IDOL. Kolejnym ulubionym projektem jest moja pierwsza, większa kolekcja męska inspirowana Cubą – jest to praca dyplomowa zaprojektowana w trakcie studiowania na ASP w Łodzi. Kolekcja ta towarzyszyła mi dość długo i posłużyła do stworzenia kolejnej kolekcji o tytule „Rosyjska Ruletka”. Brała ona udział w kilku pokazach mody w Kielcach, Warszawie oraz kilkakrotnie ją fotografowano. Koniecznie muszę wyróżnić także nową twórczość pod tytułem „SET”. Inspiracją do stworzenia tej nietypowej kolekcji jest twórczość znakomitego pianisty, kompozytora Pana Leszka Możdżera. Projekty powstawały pod wpływem płyty PIANO, jednej z wielu płyt, które wnoszą w moje życie dużą wartość, gdyż muzyka to dziedzina, która na co dzień towarzyszy mi w życiu. Jest to kolekcja unisex w kontrastujących barwach bieli i czerni. Myślę, że znajdzie ona swoich zwolenników i zachwyci swą minimalistyczną formą oraz szlachetnymi tkaninami.



Fotograf: Danuta Chmielewska
Modelka: Vivienne Tworzydlak
Makijaż: Agnieszka Bączek
Fryzjerka: Agata Noszczyk

NASI PARTNERZY: