Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej  szczegółów w naszej „Polityce Prywatności”.
Stańczak w roli głównej!
Markowska na otwarciu kliniki Gojdzia
Marcin Czyżewski w roli głównej
PROJEKTANTKI SUKCESU W ROLI GŁÓWNEJ
Artur Gotz w roli głownej
Karolina Motylewska by Piotr Ciepał
The Stylist Agnieszka Bereś
IZABELA TROJANOWSKA „NA SKOS”
Jedyne takie Apartamenty Ambasada
TOMASZ DOLSKI: TO JEST TO
Paryski szyk
Kony w roli głównej
Agnieszka Mrozińska: Nie kocha się dla zalet
Mia Stilo by Agnieszka Bonisławska
Stylizacje modowe
Felietony KAROLINY NOWAKOWSKIEJ
KULINARNE LIVE SHOW Z SZYMONEM CZERWIŃSKIM
Sesja Kasi Paskudy zakończona sukcesem
Sylwia nowak i jej Ukradnij
Warszawski sen
Eliza Gwiazda w PAP Life
Czy most może zakochać się w rzece?
Agnieszka i jej AGNES WUYAM
Modowe stylizacje
Niemożliwe nie istnieje
Pokazy mody i eventy

Największym szczęściem dla mnie jest mój synek

Dodano: 2017-07-30 Autor: PRESTIGE & LUXURY MAGAZINE ONLINE MEDIA ELITE

Tagi: Dorota Michałowska, Michałowska dla Media Elite, Marzena Lipowska w rozmowie z Dorotą Michałowską, Superstacja, Na Tapecie

Marzena Lipowska w rozmowie z Dorotą Michałowską z Telewizji Superstacja.



Fot. Joanna Jałowiec


- Dorota Michałowska to kobieta, która nigdy...

Staram się nie mówić nigdy... dziś wydaje nam się, że nigdy czegoś nie zrobimy, nie powiemy, a za kilka lat to może się zmienić, bo są inne okoliczności, potrzeby, my już też jesteśmy innymi ludźmi. Mam swoje zasady i staram się ich trzymać. Być dobrym człowiekiem, nie krzywdzić innych.

- Czy pamiętasz chwilę, kiedy show-biznes mocno Cię zraził, zniesmaczył, sprawił, że zaczęłaś się zastanawiać, czy to faktycznie właściwa droga?

- Bardzo lubię show - biznes, ale uważam, że trzeba mieć do niego dystans. Nie można wszystkiego traktować za poważnie. "Wpadka na ściance" nie jest tragedią. W tym świecie jest wielu fantastycznych ludzi, którzy osiągnęli sukces dzięki swojej pracy, inteligencji i talentowi, ale zdarzają się też osoby, które zrobią wszystko, żeby być rozpoznawalne. Zdarzają się Gwiazdy, którym uderza do głowy tak zwana "woda sodowa" i skromne, normalne "supergwiazdy". Każdy znajdzie coś dla siebie. (uśmiech) Nie podoba mi się promowanie głupoty i bylejakości. Nie podoba mi się uderzanie w czyjąś godność. I nie musimy się na to godzić. To od nas wszystkich zależy, jaki będzie show - biznes. Bo to jego odbiorcy decydują, co klikną w Internecie, co obejrzą w telewizji i jaką gazetę kupią. To wyznacza, w jakim kierunku idziemy. Są programy, portale, które nie piętnują, nie hejtują, stawiają na jakość i mówią o Gwiazdach w kulturalny sposób. Taki jest program "Na tapecie" w Superstacji, który mam przyjemność współprowadzić. Codzienny program "na żywo", jedyny taki format na polskim rynku. Rozmawiamy z największymi Gwiazdami, które chętnie do nas przychodzą, bo nie robimy im krzywdy, choć czasami zadajemy też trudne pytania. Pokazujemy relacje z najważniejszych imprez, wydarzeń kulturalnych, ale też demontujemy plotki. Program cieszy się bardzo dobrą oglądalnością.

- Powiedzmy, proszę więcej o Twoim macierzyństwie. Co zmieniło w Twoim postrzeganiu świata?

- Kiedy byłam w ciąży, mój narzeczony mówił: "Świat, który znasz już się skończył" i to prawda. Rodzicielstwo nas zmienia, inaczej postrzegamy świat. Nie stawiamy już siebie na pierwszym miejscu. Miłości do dziecka nie można porównać z żadnym uczuciem. Jest przeogromna i rośnie z każdym dniem. Macierzyństwo wyzwala w nas niesamowite pokłady siły, cierpliwości, czułości. Ale nie zawsze jest łatwo...to najbardziej odpowiedzialne i najtrudniejsze zadanie w życiu, ale też najbardziej satysfakcjonujące. Uważam, że mamy nie powinny zapominać o sobie, swoich potrzebach, marzeniach. Wróciłam do pracy, kiedy mój synek miał 10 miesięcy i choć czasami nie jest łatwo pogodzić wszystkie obowiązki, to staram się być dobrą mamą i rozwijać się zawodowo. Oczywiście syn jest na pierwszym miejscu i staram się robić wszystko, żeby dla niego było jak najlepiej.

- Credo życiowe. Czy słowa, którymi się w życiu kierujesz są niezmienne?

- Chyba: "Do odważnych świat należy". Trzeba próbować realizować swoje marzenia. Jeśli nie spróbujemy  -to się na pewno nie uda... uważam też, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nawet, jeśli zdarzają nam się porażki, to jest to tylko kolejne doświadczenie i z niego wyciągamy lekcję na przyszłość. Dziś byłabym innym człowiekiem, gdybym nie miała tych doświadczeń życiowych. Ważne jest też pozytywne nastawienie, optymizm i wiara w siebie.

- Czym według Ciebie jest dziennikarstwo?

- Dziennikarstwo to fantastyczna praca i pasja. Dziennikarz przede wszystkim powinien pytać, informować i być obiektywny. Powinien być ciekawy ludzi, spraw którymi się zajmuje. Profesjonalista nie opowiada się po żadnej ze stron, nie ocenia, przedstawia fakty i opinie, a swoje zdanie zostawia dla siebie. Moim zdaniem nie ma pytań, których dziennikarz nie powinien zadawać, bo to od jego rozmówcy zależy, czy i jak na nie odpowie, ale musi go szanować.

 - Co oznacza według Ciebie stwierdzenie: szczęśliwe, spełnione życie?

- Oj, to zależy dla kogo, każdy inaczej pojmuje szczęście... dla mnie to połączenie spełnienia prywatnego, rodzinnego z zawodowym. Szczęśliwa, zdrowa, spokojna rodzina i praca, dająca satysfakcję i godziwe życie. Nowe wyzwania i cele. Największym szczęściem jest dla mnie mój synek. Chciałabym, żeby wyrósł na mądrego, dobrego człowieka. Żeby poradził sobie w życiu i był szczęśliwy.

- Jak i gdzie widzisz siebie za pięć lat?

- Najchętniej na Lazurowym Wybrzeżu, w pięknym domu z widokiem na morze, z którego mogłabym "zdalnie" pracować i przylatywać na nagrania programów do Polski. Ale to chyba raczej na starość, bo za pięć lat mój synek będzie chodził do szkoły. (uśmiech) Nie lubię stać w miejscu. Chcę się rozwijać, próbować nowych rzeczy, podejmować wyzwania. Widzę siebie w dużych formatach, ale chcę też mieć czas dla rodziny.

- Co jest Twoim marzeniem medialnym?

Najlepiej czuję się w programach life stylowych. Marzy mi się prowadzenie programu śniadaniowego.

- Co w najbliższych planach?

- Woody Allen powiedział: "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o Twoich planach". Nie zdradzam planów, żeby nie zapeszyć. Pochwalę się, jak wszystko uda się zrealizować.



Fot. AKPA

NASI PARTNERZY: