Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej  szczegółów w naszej „Polityce Prywatności”.
Kucner w roli głównej
Markowska na otwarciu kliniki Gojdzia
Marcin Czyżewski w roli głównej
PROJEKTANTKI SUKCESU W ROLI GŁÓWNEJ
Artur Gotz w roli głownej
Karolina Motylewska by Piotr Ciepał
The Stylist Agnieszka Bereś
IZABELA TROJANOWSKA „NA SKOS”
Jedyne takie Apartamenty Ambasada
TOMASZ DOLSKI: TO JEST TO
Paryski szyk
Kony w roli głównej
Agnieszka Mrozińska: Nie kocha się dla zalet
Mia Stilo by Agnieszka Bonisławska
Stylizacje modowe
Felietony KAROLINY NOWAKOWSKIEJ
KULINARNE LIVE SHOW Z SZYMONEM CZERWIŃSKIM
Sesja Kasi Paskudy zakończona sukcesem
Sylwia nowak i jej Ukradnij
Warszawski sen
Eliza Gwiazda w PAP Life
Czy most może zakochać się w rzece?
Agnieszka i jej AGNES WUYAM
Modowe stylizacje
Niemożliwe nie istnieje
Pokazy mody i eventy

Who is Pedro Máximo?

Dodano: 2017-11-19

Tagi: Pedro Máximo, Ewelina Braca

Ciężko jest połączyć swoją pasję z życiem zawodowym, które dosyć często pochłania większość naszego czasu. Nie każdy człowiek jest w stanie połączyć ze sobą te dwa odmienne światy. Nasze pasje często są weryfikowane przez samo życie i zdarza się, że zmuszeni jesteśmy do rezygnacji z naszych marzeń. Trudno wyżyć ze sztuki i jest to ciężki orzech do zgryzienia dla tych, którzy interesują się tą dziedziną. Chciałabym przedstawić sylwetkę niesamowitego człowieka, którym jest Pedro Máximo i bez wahania mogę stwierdzić, że jest on artystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Patrząc na jego prace, dosyć często odnoszę wrażenie, że jestem przenoszona do innego wymiaru, a co jest moim największym zaskoczeniem, to fakt, że poprzez te obrazy możemy odbyć wędrówkę do naszego wnętrza. Możemy dotrzeć to miejsc, które zakopaliśmy, czy też wyparliśmy.



Ewelina Braca: Jak wyglądały początki Twojej przygody z rysunkiem i dlaczego stało się to Twoją największą pasją? 

Pedro Máximo: Stało się to bardzo naturalnie. Mój ojciec jest malarzem, a matka jest bardzo wrażliwą osobą z dokładnym wyczuciem sztuki. Rodzina mojego ojca jest ukierunkowana na sztukę, więc dorastałem w jej atmosferze. Gdy dorastałem chciałem być taki jak mój ojciec. Był on moim pierwszym wprowadzeniem do sztuki. Zawsze traktowałem to bardzo poważnie i nigdy jako hobby. Wiesz, że coś jest twoją pasją, jeśli gryziesz się ze swoimi własnymi myślami i nie jesteś w stanie urzeczywistnić tego w danym momencie. Kończy się to pochłonięciem przez własny umysł, który jest jednocześnie doskonały i chaotyczny.

Ewelina Braca: Mieszkasz w Polsce od ponad 8 lat. Czujesz się bardziej Portugalczykiem, który mieszka w Polsce, a może czujesz się bardziej Polakiem portugalskiego pochodzenia? 

Pedro Máximo: Dobre pytanie! Jestem Portugalczykiem i to nigdy się nie zmieni, ale czuję się obco we własnym kraju. Każdy w mojej sytuacji powiedziałby dokładnie to samo, choć żyłem w Portugalii przez prawie 24 lata. Gdy po raz pierwszy postawiłem stopę w Gdańsku wiedziałem, że jestem we właściwym miejscu. Polska okazała się czymś więcej niż to, co miałem nadzieję odnaleźć, dała mi wszystko czego zawsze szukałem. Zasadniczo wyjechałem z Portugalii na początku mojego dorosłego życia. Wszystko, co jest mi bliskie to kilku przyjaciół i rodzina, a nie sam kraj. Jestem bardzo sentymentalny, jeśli chodzi o moją rodzinę, z pozostałymi sprawami przechodzę do porządku dziennego. Z pewnością doceniam przeszłość, ale całkowicie należę do przyszłości.

Ewelina Braca: Twoim rodzinnym miastem jest Guimarães. Co sprawiło, że postanowiłeś przeprowadzić się do Gdańska, potem do Łodzi i ostatecznie do Krakowa?

Pedro Máximo: Wszystko zaczęło się od najmłodszych lat. Mam rodzinę w Paryżu, odwiedzałem ich niemal każdego roku. Jestem tak zakochany w tym mieście, że wszystko, co kiedykolwiek chciałem zrobić to wyprowadzić się z Portugalii i zdobyć doświadczenie życia za granicą. Gdańsk był zaskoczeniem. Poznałem w tamtym czasie znajomego przez społeczność DeviantArt i kilka miesięcy później podjąłem decyzję by przenieść się do Polski. Wszystko było nowe i wszystko brzmiało dobrze. Moment był idealny. Łódź była koniecznością, a nie opcją. Po Gdańsku musiałem wrócić do Portugalii, bo nie mogłem utrzymać się finansowo. Po czterech miesiącach spędzonych w Portugalii znajomy polecił mnie w swojej firmie i zostałem przyjęty. Przeniosłem się natychmiast do Łodzi i mieszkałem tam przez prawie 4 lata. Piękny Kraków pojawił się na horyzoncie, gdy chciałem ponownie zmienić coś w swoim życiu. Obecnie to tutaj żyję i pracuję. Kraków był mądrym wyborem, gdyż z góry wiedziałem, że jest to miasto, które oddycha kulturą. To wszystko czego potrzebowałem, kiedy postanowiłem przenieść się z Łodzi.

Ewelina Braca: Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś artystą w pełnym tego słowa znaczeniu? Skąd wzięła się u Ciebie pasja do tworzenia tak surrealistycznych rysunków?

Pedro Máximo: Podoba mi się, że można zgubić się w tak złożonym kawałku sztuki. Portret zawsze będzie portretem. Most, las, krajobraz zawsze pozostanie nienaruszony koncepcyjnie na swój sposób postrzegania rzeczywistości, ale o wiele bardziej złożony twór prowadzi wyobraźnię dalej i pierwotna koncepcja wizualna znika, aby stworzyć rozległy szczep wyjaśnień dotyczących jednego prostego rysunku. Nie chciałbym imitować rzeczywistości lub to co powszechnie widujemy na co dzień. Nie mogę znieść rzeczywistości w mojej sztuce. W celu utworzenia innego wymiaru trzeba stworzyć własną rzeczywistość.

Ewelina Braca: Jakie są tematy przewodnie Twoich prac? Jakie techniki zazwyczaj stosujesz?

Pedro Máximo: Tak naprawdę uważam, że sztuka nie zasługuje na takie duże wyjaśnienia i nie sądzę abym miał temat lub motyw przewodni. Moje prace są tym czym są. Cokolwiek Ci powiem będzie to tylko moja osobista opinia jako twórcy. Niech będzie tym czym chcesz, żeby było. Staram się zbytnio nie komplikować. Koncept leży w umyśle i doświadczeniu obserwatora. Przez większość czasu mam prosty pomysł w głowie i idę jego torem. Z tego punktu kontynuuję rysowanie, aż przekształcę pomysł w piękną równowagę. Mam wiele myśli tłoczących się w mojej głowie, które muszą zostać zmaterializowane. Myślę, że użyłem po trochu ze wszystkiego, co jest dostępne. Eksperymentuję najbardziej, kiedy przygotowuję monotypy, ponieważ mogę korzystać ze wszystkiego co chcę. Od domowych płynów czyszczących do akryli lub farb wodnych. Jedna z moich ulubionych prac ma bardzo dużo kleju, wybielaczy, tuszu i środków czyszczących. Ja po prostu staram się nie ograniczać jeśli chodzi o materiały.

Ewelina Braca: Który obraz jest Twoim ulubionym, a do którego podchodzisz sentymentalnie? Co reprezentuje?

Pedro Máximo: Wspomniałbym o jednym, który zrobiłem wiele lat temu, a który stoi do dziś jako jeden z moich ulubionych, ale zdecydowanie wybiorę jeden z ostatnich, który wzbudził u mnie dumę, gdyż wyszedł naprawdę dobrze. Obraz „Lustro” symbolizuje zmianę w moim stylu i sposobie pracy. Głównie maluję, to co dzieje się teraz i sądzę, że musiałem udowodnić sobie, że jestem zdolny do zmaterializowania mojej wyobraźni, tak jak chciałem. Zacząłem ten obraz jako nowe doświadczenie, aby zobaczyć dokąd mnie doprowadzi. Malowanie osiąga inny poziom niż rysowanie. Kolor ma tyle znaczenia i dlatego uważam, że to co chcę wyrazić jest możliwe jedynie poprzez silnie kontrastujące kolory w moich obrazach.

Ewelina Braca: Którzy malarze mieli największy wpływ na Twoją twórczość?

Pedro Máximo: Moje pierwsze wspomnienie malowania bardziej świadomie sięga dzieciństwa, kiedy to zrobiłem kopię (lub to, co myślałem, że jest kopią) obrazu Picassa, a mianowicie krzesła, które namalował w okresie kubizmu. Myślę, że to on otworzył przede mną drzwi do sztuki. Oczywiście zacząłem szukać i czytać i znalazłem wielu innych artystów awangardy 20-wiecznej Europy. Zacząłem od poszukiwań tych ruchów w sztuce, szczególnie we Francji. Obecnie mam w zasadzie obsesję na punkcie takiego geniusza jak Beksiński. Nakreślił cienką granicę między dramatem a romansem w jego malarstwie, które całkowicie mnie uderzyło... Lubię chaos, piękno, fantazję i subtelną kroplę nadziei w jego pracach. Jednak do dziś jedną z moich największych inspiracji jest portugalska artystka Lena Macedo, naprawdę utalentowana osoba z niewyobrażalnym wyczuciem do malowania. Swego czasu przeglądałem jej szkicowniki i pochłaniałem je wyobrażając sobie, że ja także chciałbym zrobić coś takiego. Staram się czytać jak najwięcej o artystach i to jest najbardziej prawdopodobne miejsce, z którego czerpię większość moich inspiracji. Przy okazji każdej wizyty w muzeum staram się kupić coś nowego do czytania.

Ewelina Braca: Potrafiłbyś określić swoje malarstwo?

Pedro Máximo: Nie podoba mi się oczywistość i uwielbiam to, co znajduje się wewnątrz. Zazwyczaj nie poszukuję inspiracji u artystów, których celem jest naśladowanie rzeczywistości. Interesuje mnie świat surrealistyczny i fikcyjny, jeśli są prawidłowo połączone. Chcę wierzyć, że zawsze jest inne wyjaśnienie w umyśle obserwatorów patrzących na moje prace. Ja, jako twórca, uzyskuję wiele obrazów w jednym prostym kawałku mojej pracy. Wiele osób wskazałoby pewne szczegóły mojej pracy, o których nigdy nie pomyślałem, co dowodzi, że sztuka jest bardzo subiektywna.

Ewelina Braca: Co Ciebie inspiruje?

Pedro Máximo: Przede wszystkim muzyka. Nie mogę pracować i żyć bez muzyki. Od wielu lat muzyka jest moją religią, moją drogą ucieczki i jedną z moich największych pasji. Idąc do galerii sztuki lub przeglądając sztukę w internecie również stanowi ważną część mojego życia. Galerie są dobre, aby sporządzić bilans tego, co robisz. Czasami myślisz, że robisz coś nowego i oryginalnego, a okazuje się, że zostało to wykonane przez kilkunastu innych artystów już 20 lat temu.

Ewelina Braca: Uważasz, że talent jest najważniejszy w sztuce?

Pedro Máximo: Myślę, że jedni ludzi są bardziej utalentowani od innych, ale nie jest to najważniejsze w sztuce. Determinacja i wiara, w to co się robi jest największą częścią drogi artysty.

Ewelina Braca: Ile czasu zajmuje stworzenie obrazu?

Pedro Máximo: To zależy. Nie mogę po prostu poświęcić pełnego wymiaru czasu na to, więc po pracy zaczyna się moje życie. Obraz, który wspomniałem już wcześniej („Lustro”) zajął mi kilka miesięcy, ponieważ ma wiele szczegółów i nie zawsze mogłem poświęcać na niego czas. Lubię cieszyć się tą chwilą i skoncentrować się na tym, co robię więc zajmuje mi to trochę czasu zanim coś powstanie. Nie ma określonego czasu, który poświęca się na tworzenie.






NASI PARTNERZY: