Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej  szczegółów w naszej „Polityce Prywatności”.
Nowy klip Michała Szpaka "Tic Tac Clock" już w sieci
Markowska na otwarciu kliniki Gojdzia
Otwarcie Holistic Clinic
PROJEKTANTKI SUKCESU W ROLI GŁÓWNEJ
Artur Gotz w roli głownej
Karolina Motylewska by Piotr Ciepał
The Stylist Agnieszka Bereś
IZABELA TROJANOWSKA „NA SKOS”
Jedyne takie Apartamenty Ambasada
TOMASZ DOLSKI: TO JEST TO
Paryski szyk
Kony w roli głównej
Agnieszka Mrozińska: Nie kocha się dla zalet
Mia Stilo by Agnieszka Bonisławska
Stylizacje modowe
Felietony KAROLINY NOWAKOWSKIEJ
KULINARNE LIVE SHOW Z SZYMONEM CZERWIŃSKIM
Sesja Kasi Paskudy zakończona sukcesem
Sylwia nowak i jej Ukradnij
Warszawski sen
Eliza Gwiazda w PAP Life
Czy most może zakochać się w rzece?
Agnieszka i jej AGNES WUYAM
Modowe stylizacje
Niemożliwe nie istnieje
Pokazy mody i eventy

EGO MAMA

Dodano: 2016-02-19 Autor: Karolina Nowakowska

Tagi: ego mama, felieton Karoliny Nowakowskiej

EGO MAMA

Karolina Nowakowska



Fot. Magdalena Sobieska


Tak, chyba już do tego dojrzałam. Chcę być ego mamą. I nareszcie znalazłam czas, aby o tym napisać. No właśnie. Bo nie mam czasu na wiele oprócz tego, co konieczne. Co jest konieczne? No jak to? Dom musi być czysty (zwłaszcza u takich pedantek jak ja). Obiad musi być ugotowany (na stół powinna wjechać chociaż sałatka). Pranie musi być wstawione, rozwieszone i wyprasowane. Do tego codzienne odkurzanie (bo maluch penetruje już wszystkie kąty), mycie podłóg, itp. itd. Zapomniałam o czymś? Aaaaa no tak. Praca. Wróciłam szczęśliwie do pracy, więc do nauki mam sporo tekstu (co akurat ogromnie mnie cieszy), bo mój serialowy wątek ciekawie się rozwija. Jest radość. Ale też dużo obowiązków. A doba nadal nie chce się wydłużyć, choć naprawdę solidnie ją przekonuję.

Zabrzmiało trochę strasznie? W rzeczywistości jest trochę lżej. Ale tylko trochę. Na przykład wiem już, że tekstu można się uczyć podczas spaceru z dzieckiem po parku i to nic, że inne mamy dziwnie patrzą kiedy gadam do siebie, wożąc śpiącego malucha.

Absolutnie nie narzekam. Lubię, jak się dzieje. Oczywiście, że mogłabym mieć sztab ludzi, którzy mnie wyręczą. Wiele osób tak ma. Ale nie ja. Niestety lubię, jak jest po mojemu. Niestety, bo zamiast sprzątać i prać mogłabym ten czas poświęcić na coś innego. Na coś dla siebie? Do tego pewnie też się dorasta. I chyba powoli dorastam. Na razie jednak lubię sama dbać o swój dom. Lubię go pielęgnować, bo rodzina jest najważniejsza. Długo na nią czekałam.

Jednak z biegiem czasu już wiem, że kobieta musi pamiętać o sobie. O własnych potrzebach, planach, marzeniach, przyjemnościach! Młoda mama jest przecież przede wszystkim kobietą - nie tylko mamą. To, że jej świat wywróciła do góry nogami malutka istotka nie znaczy, że ona przestała istnieć. Wręcz przeciwnie. Teraz właśnie tym bardziej musi być szczęśliwa sama ze sobą, bo jak wiadomo - szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. I tak naprawdę jest.

Niedawno sieć obiegł wspaniały filmik z Jadą Pinkett-Smith w roli głównej. Dlaczego wspaniały? Bo dotyka tego, o czym się nie mówi- a przynajmniej rzadko. O tym, o czym i ja długo myślałam, a między innymi pod jego wpływem postanowiłam wreszcie napisać. Że kobieta może myśleć o sobie kiedy na świecie pojawia się dziecko. Nie tylko może, ale i powinna! Bo to ona ma na swoich barkach cały dom i dziecko, które wymaga nie tylko czasu, ale i poświęceń. No i jest jeszcze partner, który też potrzebuje naszej uwagi i zaangażowania.

Macierzyństwo to niewątpliwie cud, jednak jestem zdania, że dobra mama, żona, partnerka to kilka cudów w jednym. Tak panowie. Tak jest. Jeśli macie obok siebie taką kobietę, wiedzcie, że jesteście szczęściarzami.


Nie będę ukrywać, że siadałam do pisania tego felietonu wiele razy. Nie z wyboru. Z musu. W tym temacie codziennie mam milion myśli, a tak niewiele okazji, aby je spisać. Często zdarzało się, że chciałam pisać w nocy, a zwyczajnie nie miałam po całym dniu siły i weny. Zasypiałam. 

Tekst ten powstawał chyba najdłużej ze wszystkich moich dotychczasowych i wcale nie jest mi z tym dobrze. Lubię kończyć rzeczy, za które się zabieram. To dobrze i źle zarazem. Dobrze, bo obowiązkowość jest w cenie, a źle, bo myśl o tym, że ciągle brakuje czasu, a deadline od redakcji coraz bliżej - bardzo mnie męczy. A ja lubię mieć tak, jak lubię. I przyznam się, że czasem dużo kosztuje zrzucenie swoich potrzeb na sam dół piramidy. A przecież tak trzeba. Przynajmniej na początku tak być po prostu musi. Dziecko jest panem. Nie tylko domu. Jest panem naszego „mamusiowego świata”.

Zawsze powtarzałam, że wszystko jest kwestią organizacji. Mądra byłam. (uśmiech.. Teraz trochę trudniej przechodzi to przez gardło, bo bobas zaskakuje i ciężko cokolwiek zaplanować, co do minuty, ale muszę przyznać, że rzeczywiście tak jest. I uczę się tej organizacji na nowo (choć od dziecka zorganizowana byłam bardzo dobrze). 

Uczę się, bo zrozumiałam, że to ode mnie zależy, jak moje życie jako mamy - kobiety będzie wyglądać. I wiecie co? Idzie mi coraz lepiej. Oczywiście spora w tym zasługa mojej córki, która już coraz swobodniej czuje się pod opieką dziadków i sama się uczy, że mama zawsze wraca, dokądkolwiek by nie wyszła. A ja uczę się nie cierpieć wychodząc, bo wiem, że czas spędzony na planie serialu, sesji, na zakupach czy choćby na masażu to czas, który mnie uszczęśliwia i spełnia. Tym samym wracam do domu uśmiechnięta, co znowu odbija się uśmiechem na moim dziecku. Niby oczywiste, a jednak nie całkiem.

Czy być egoistką? Będąc prawdziwą mamą trudno....ale uważam, że trzeba być ego mamą - dbać o siebie, swoje potrzeby i spełniać się. Zawodowo, prywatnie. Tak, jak każda z nas tego potrzebuje. Przecież przed urodzeniem malucha wchodziłyśmy na imprezy, łaziłyśmy po sklepach i do kosmetyczki, prawda? Nie zapominajmy o tym i teraz, bo to się nam należy drogie Panie. Pamiętajmy, że jesteśmy bardzo ważne. Dbajmy o siebie, bądźmy uśmiechnięte, piękne i zadbane, a wówczas wszyscy w koło będą zadowoleni. Dziecko i partner najbardziej. Naprawdę.



Fot. Magdalena Sobieska


NASI PARTNERZY: